Walczą o prawo do drugiej emerytury. „Rząd czeka aż wymrzemy”

By | 19 sierpnia 2026

Andrzej Zwoliński FAKT

Problem dotyczy tzw. starego portfela i grupy mundurowych, którzy wstąpili do wojska po 1 stycznia 1999 r. Chodzi o zakaz zbiegu świadczeń, polegający na tym, że żołnierz, który po przejściu do cywila pracował i odprowadzał składki do ZUS, nie może dostawać emerytur z obu systemów. — Protestowaliśmy na ulicach, pisaliśmy petycje i nic to nie daje, władza czeka aż problem rozwiąże się w sposób naturalny i wymrzemy — mówi „Faktowi” Waldemar Szarata, wiceprezes Ruchu Obrony Emerytów Mundurowych.

Żołnierze zawodowi (problem dotyczy też funkcjonariuszy innych służb, np. policjantów) pobierający emerytury lub renty zostali podzieleni na dwie grupy: tych, którzy służbę rozpoczynali od 1 stycznia 1999 r. i później oraz tych, którzy do służby wstąpili przed 1 stycznia 1999 r. W przypadku pierwszej grupy mamy do czynienia z zasadą pełnej odrębności systemów emerytalnych — oznacza to możliwość nabycia i pobierania emerytury zarówno w systemie mundurowym, jak i powszechnym (cywilnym).

Inaczej sytuacja przedstawia się w odniesieniu do mundurowych, którzy rozpoczynali służbę przed 1 stycznia 1999 r., czyli przed reformą systemu emerytalnego. Osoby te — na podstawie obecnych przepisów — mogą pobierać tylko jedną emeryturę. Sprowadza się to do tego, że żołnierz, który po przejściu do cywila pracował i odprowadzał składki do ZUS, kiedy osiągnie powszechny wiek emerytalny, nie może dostawać emerytur z obu systemów. Ubezpieczony otrzymuje wyższe świadczenie, a emerytura z ZUS najczęściej jest zawieszana.

Emeryci czują się okradani

 Odbieranie prawa do wypłaty wypracowanych składek w ZUS, to przecież nic innego jak okradanie nas z tych pieniędzy. Gdy wstępowałem do służby w ubiegłym wieku, nie było takich ograniczeń i po przejściu na wojskową emeryturę — zgodnie z przepisami — dorabiałem sobie odprowadzając składki do ZUS i teraz odmawia mi się prawa do korzystania z moich pieniędzy — mówi „Faktowi” Waldemar Szarata, wiceprezes Ruchu Obrony Emerytów Mundurowych. Emerytowany wojskowy mówi, że wypracował ponad 400 tys. zł, ale ZUS odmawia mu wypłaty tych pieniędzy. — Przecież to są moje oszczędności, a takich jak ja jest nawet 200 tys. — mówi, nie kryjąc rozgoryczenia.

W styczniu 2023 r. emeryci złożyli petycję do ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego — bez odzewu. Sądzili, że sytuacja zmieni się po wyborach, zwłaszcza że posłowie Platformy Obywatelskiej w kwietniu 2023 r. złożyli projekt ustawy umożliwiający emerytom mundurowym, którzy dalej pracowali, skorzystanie z dodatkowej emerytury. Wcześniej podobny projekt nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z FUS złożyli w Sejmie posłowie Lewicy.

— Od lat protestujemy, piszemy petycje, spotykamy się z politykami i członkami rządu i nic z tego nie wynika — mówi Waldemar Szarata. Wiosną tego roku usłyszeli, że prace nad zmianą przepisów są prowadzone w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, ale jak na razie — jak twierdzą emeryci — nie widać żadnych efektów. — Rząd chyba gra na czas licząc, że problem rozwiąże się naturalnie, a my mówimy —jeszcze żyjemy, a wybory za pasem — podkreśla w rozmowie z „Faktem” emerytowany żołnierz.

Byli mundurowi znów wyjdą na ulice

Byli wojskowi protestowali już w styczniu i w maju przed Kancelarią KPRM i Sejmem, domagając się zrównania ich praw z innymi funkcjonariuszami i nie zamierzają na tym poprzestać. — Pojawimy się przed kancelarią premiera 22 września, na pewno nie damy o sobie zapomnieć — zapowiada Waldemar Szarata.

Zwróciliśmy się do ministerstwa rodziny z pytaniami — na jakim etapie są prace nad ewentualną zmianą przepisów i kiedy mogłyby wejść w życie. W biurze prasowym resortu usłyszeliśmy, że problem jest bardzo złożony i wymaga czasu na wyczerpującą odpowiedź. Wciąż czekamy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *