O odsetkach i odszkodowaniu, odpowiedzialności ZER…

By | 30 sierpnia 2022

…i braku umiejętności czytania ze zrozumieniem – pisze mł. insp. w stanie spoczynku – Ireneusz Wojewoda. Najserdeczniej zapraszam do lektury – Sylwia Rapicka.

Przybywa prawomocnych i pozytywnych wyroków dla represjonowanych funkcjonariuszy. Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA wypłaca zagrabione od 1 października 2017 roku świadczenia. Dla celów podatkowych zaległości te sumują się z bieżącymi dochodami, co w wielu przypadkach powoduje obowiązek zapłacenia znacznie wyższego podatku od tego, który byłby należny, gdyby świadczenie w prawidłowo ustalonej wysokości wypłacano w terminie.

Wypłacanie drastycznie obniżonego świadczenia, na podstawie nieprawomocnej decyzji, w tak długim okresie było rażącym naruszeniem Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 4 listopada 1950 r., zmienionej Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej protokołem nr 2. Z punktu widzenia ochrony emerytalnych uprawnień, zasadnicze znaczenie posiada art. 1 Protokołu nr 4. Zgodnie z powoływaną regulacją, każda osoba fizyczna i prawna ma prawo do poszanowania swego mienia. Nikt zaś nie może być pozbawiony swojej własności, chyba że w interesie publicznym i na warunkach przewidzianych przez ustawę oraz zgodnie z zasadami prawa międzynarodowego. W skład mienia chronionego przez art. 1 Protokołu nr 1 wchodzą zarówno nieruchomości, jak i rzeczy ruchome. Co się zaś tyczy praw emerytalnych, to zalicza się je do osobistych dóbr majątkowych o takim charakterze.

Zgodnie zart. 49a ustawy zaopatrzeniowej, jeżeli organ emerytalny nie ustalił prawa do świadczenia lub nie wypłacił tego świadczenia w terminach określonych w ustawie, jest zobowiązany do wypłaty odsetek od tego świadczenia na zasadach określonych w art. 85 ust. 1, 1a i 2 ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. 1998 Nr 137 poz. 887 z późn. zm.). W zakresie stosowania odsetek i związanych z nimi terminów, od których zależy ustalenie prawa do świadczenia (lub jego wysokości), organ emerytalno-rentowy i ubezpieczony powinni być traktowani jednakowo. Zgodnie z tą interpretacją, normę wyrażoną w art. 49a ustawy zaopatrzeniowej należy odczytać w następujący sposób: za dzień wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji w sprawie świadczenia rentowego lub emerytalnego uznaje się dzień wpływu do organu rentowego prawomocnego orzeczenia sądu ustalającego prawo do tego świadczenia, o ile za nieustalenie tych okoliczności we wcześniejszym terminie nie ponosi odpowiedzialności Dyrektor Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku w uzasadnieniu wyroku z dnia 11 grudnia 2013 roku, sygn. akt III AUa 1058/12 publ. POSP, odnosząc się do kwestii ustawowych odsetek stwierdził, że: „Jeżeli organ rentowy wydał bezprawną decyzję o wstrzymaniu wypłaty świadczenia w sytuacji, gdy możliwe było wydanie decyzji zgodnej z prawem, a w szczególności, gdy ubezpieczony wykazał wszystkie przesłanki niezbędne dla przyznania świadczenia, to opóźnienie nie jest następstwem okoliczności, za które organ rentowy nie ponosi odpowiedzialności w rozumieniu art. 85 ust. 1 zdanie drugie u.s.u.s. Na tę zasadę ustalania odpowiedzialności organu rentowego w ramach oceny prawa strony do odsetek wielokrotnie wskazywał Sąd Najwyższy (wyrok SN z dnia 20 października 2008r., I UK 89/08, LEX nr: 741092; postanowienie SN z dnia 13 listopada 2008r., IIUK 208/08, LEX nr: 960473). (…) Podobny pogląd prezentuje utrwalone orzecznictwo. W wyroku z dnia 28 września 2011r. (I UK 86/11, LEX nr: 1101510) Sąd Najwyższy przyjął, że jeśli organ rentowy ponosi odpowiedzialność za wydanie niezgodnej z prawem decyzji, to ma obowiązek wypłaty ubezpieczonemu świadczenia wraz z odsetkami za cały zaległy okres. (…) Należy zatem za Sądem Najwyższym powtórzyć, że odsetki należą się za czas opóźnienia, tj. poczynając od dnia wymagalności długu, a kończąc na dniu jego zapłaty. Na ten zamknięty okres składają się poszczególne dni opóźnienia, a należność z tytułu odsetek narasta sukcesywnie, podwyższa się bowiem z każdym dniem o stosowną kwotę pieniężną. W prawie ubezpieczeń społecznych dniem zapłaty jest dzień określony w § 2 ust. 6 w/w rozporządzenia, tj. dzień przekazania należności na pocztę lub do banku (wyrok z dnia 15 września 2011r., II UK 22/11, LEX nr 1109360).”

Organ ponosi odpowiedzialność za odmowę wypłaty świadczenia, jeżeli okoliczności faktyczne uzasadniające nabycie prawa zostały ustalone w postępowaniu przed tym organem, a odmowa przyznania świadczenia jest wynikiem błędu w wykładni lub zastosowaniu prawa materialnego (vide wyroki Sądu Najwyższego z 28 września 2011 roku, I UK 86/11 LEX nr 1101510, z 25 stycznia 2005 roku, I UK 159/04, OSNP 2005, Nr 19, poz. 308; z 14 września 2007 roku, III UK 37/07, OSNP 2008, Nr 21-22, poz. 326; wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 września 2007 roku w sprawie sygn. akt P 11/07 OTK-A 2007/8/97). W takim przypadku Sąd powinien rozstrzygnąć z urzędu (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2010 roku, II UK 330/09, LEX nr 604220).

Dyrektor Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA odmawia wypłaty ustawowych odsetek wskazując, że był związany informacją uzyskaną z IPN. Jako potwierdzenie takiego stanowiska wskazuje na postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9  grudnia 2011 r., sygn. akt II UZP 10/11, w uzasadnieniu którego wskazano, że „organ emerytalny został związany treścią wystawionej przez IPN informacji o przebiegu służby danego funkcjonariusza”. To jest jednak manipulacja.

Wypada zauważyć, iż ww. postanowieniem Sąd Najwyższy „odmówił podjęcia uchwały, ponieważ w dotychczas ustalonym stanie faktycznym istnieją poważne wątpliwości co do tego, czy przed rozpoczęciem studiów zawodowych w Wyższej Szkole Oficerskiej w Legionowie odwołujący się był w ogóle funkcjonariuszem Milicji Obywatelskiej. Sformułowane zagadnienie prawne nie zostało odniesione do ustalonego w sposób niebudzący wątpliwości stanu faktycznego.” Jednakże: „Pomimo braku podstaw do podjęcia uchwały, Sąd Najwyższy uważa za celowe przedstawienie kilku uwag, które jednak nie mają charakteru wiążącego dla Sądu Apelacyjnego przy dalszym rozpoznawaniu sprawy w postępowaniu apelacyjnym.” Faktycznie Sąd Najwyższy odnosząc się do informacji o przebiegu służby w organach bezpieczeństwa państwa stwierdził: „Nie ulega wątpliwości, że sąd powszechny (sąd ubezpieczeń społecznych), rozpoznający sprawę w wyniku wniesienia odwołania od decyzji organu emerytalnego (dyrektora Zakładu Emerytalno-Rentowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w W.) w sprawie ponownego ustalenia (obniżenia) wysokości emerytury policyjnej byłego funkcjonariusza Służby Bezpieczeństwa, nie jest związany treścią informacji o przebiegu służby w organach bezpieczeństwa państwa przedstawionej przez Instytut Pamięci Narodowej – zarówno co do faktów (ustalonego w tym zaświadczeniu przebiegu służby), jak i co do kwalifikacji prawnej tych faktów (zakwalifikowania określonego okresu służby jako służby w organach bezpieczeństwa państwa). Związanie to obejmuje jedynie organ emerytalny, który przy wydawaniu decyzji musi kierować się danymi zawartymi w informacji o przebiegu służby. Ustalenia faktyczne i interpretacje prawne Instytutu Pamięci Narodowej nie mogą natomiast wiązać sądu – do którego wyłącznej kompetencji (kognicji) należy ustalenie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia w przedmiocie prawa do emerytury policyjnej i jej wysokości oraz odpowiednia kwalifikacja prawna (subsumcja) ustalonych faktów.”

Literalna treść tej części uzasadnienia jednoznacznie wskazuje, iż przede wszystkim w informacji o przebiegu służby w organach bezpieczeństwa państwa przedstawionej przez IPN mają być przedstawione fakty i dane. Sąd Najwyższy w ogóle nie zajmował się postępowaniem, które przeprowadzono w Zakładzie Emerytalno-Rentowym MSWiA przed wydaniem decyzji obniżającej świadczenie. Tylko taka informacja mogła być wiążąca, która rzeczywiście zawierała informację o przebiegu służby. Według Słownika języka polskiego PWN przebieg to rozwijanie się czegoś w czasie i sposób, w jaki coś przebiega (w tym przypadku służba) lub miejsce i kierunek biegu czegoś (w tym przypadku służby). Przebieg służby ustala się na podstawie dokumentów określających m.in. miejsce i czas jej pełnienia. Zgodnie z treścią art. 76 § 1 i 3 k.p.a. dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone. Przepis ten nie wyłącza możliwości przeprowadzenia dowodu przeciwko treści dokumentu. Tak też określono w art. 244 § 1 k.p.c. Oczywiste zaś jest, że przedmiotem dowodu są fakty, a nie ich ocena prawna. Tymczasem IPN żadnych faktów nie ujawnił i żadnej informacji o przebiegu służby nie przekazał.

Niewątpliwie, gdyby Dyrektor ZER przeprowadził stosowne postępowanie prawidłowo, przed wydaniem decyzji obniżającej emeryturę lub rentę policyjną, to osoby, których postępowania te obejmowały, miałyby możliwość przedstawienia kontrfaktów czy przeciwdowodów. Informacja o przebiegu służby jest wiążąca dla organu emerytalnego pod warunkiem, że jest prawidłowa i rzeczywiście zawiera informację o okolicznościach faktycznych, oraz nie została skutecznie podważona przez ubezpieczonego, który miał realną możliwość jej podważenia przed wydaniem decyzji.

Znane są autorowi niniejszego opracowania orzeczenia sądów powszechnych, w których bezrefleksyjnie przyjmowano, bez analizy treści dokumentu nazwanego „informacją o przebiegu służby”, i bez badania przebiegu stosownego postępowania przeprowadzonego przed wydaniem wadliwej decyzji, gdzie sądy stwierdzały brak odpowiedzialności Dyrektora Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA. Wyroki te zasługują na miano ekscesów orzeczniczych. Jednakże takie ekscesy, to nie są sukcesy wymiaru sprawiedliwości.

Zgodnie z literalną treścią art. 35 ust. 1 i 2 ustawy zaopatrzeniowej, jeżeli wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania przez organ emerytalno-rentowy obowiązków wynikających z ustawy osoba uprawniona do świadczeń poniosła szkodę, organ ten jest obowiązany do jej naprawienia stosownie do przepisów prawa cywilnego, a przepisu tego nie stosuje się, jeżeli emeryt albo rencista udaremnia lub utrudnia przeprowadzenie postępowania określonego w ustawie.

Zgodnie z utrwalonym w orzecznictwie stanowiskiem, w przypadku gdy wyjaśnienie okoliczności warunkujących nabycie prawa do świadczenia następuje dopiero w postępowaniu sądowym, wyłączenie odpowiedzialności organu rentowego za opóźnienie w jego przyznaniu ma miejsce wtedy, gdy mimo podjęcia – w ramach posiadanych kompetencji i nałożonych obowiązków – wszystkich niezbędnych czynności, organ ten nie dysponował materiałem dowodowym pozwalającym na dokonanie ustaleń faktycznych umożliwiających wydanie decyzji zgodnej z treścią wniosku ubezpieczonego (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2004 r. II UK 485/03 Lex nr 148510). Wydanie przez organ rentowy niezgodnej z prawem decyzji odmawiającej prawa do świadczenia lub jego wypłaty, gdy było możliwe wydanie decyzji zgodnej z prawem, oznacza wystąpienie okoliczności, za które Zakład ponosi odpowiedzialność, nawet jeśli nie można mu zarzucić niestaranności w wykładni i zastosowaniu prawa. Organ rentowy ponosi bowiem odpowiedzialność za błędną wykładnię przepisów prawa lub niewłaściwe zastosowanie prawa oraz za błędne ustalenie stanu faktycznego. Organ rentowy nie ponosi odpowiedzialności za opóźnienie w przyznaniu lub wypłaceniu świadczenia, które zostało spowodowane przez ubezpieczonego, np. w razie opóźnienia wnioskodawcy w przedstawieniu niezbędnych dowodów, podania błędnego numeru rachunku bankowego itp. Organ rentowy nie ponosi również odpowiedzialności, jeżeli prawomocny wyrok sądu zmienił uprzednią decyzję odmawiającą prawa do świadczenia na skutek ustaleń, które nie były i nie mogły być znane organowi rentowemu (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 2 września 2020 roku sygn. akt III AUa 495/17 publ. POSP). Tymczasem w postępowaniu prowadzonym przez Dyrektora ZER MSWiA można było zwracać się do IPN lub innych instytucji o dodatkowe informacje i materiały, żądać wyjaśnień od ubezpieczonego i przesłuchiwać świadków. Niewątpliwie sąd ubezpieczeń społecznych nie posiada w tym zakresie większych uprawnień i możliwości działania.

2 thoughts on “O odsetkach i odszkodowaniu, odpowiedzialności ZER…

  1. Adam M. Rapicki

    Tezy tekstu powyżej – bardzo słuszne. Nie ulega wątpliwości, że o zwrot równoważności.
    kazdy represjonowany poniósł szkodę w mieniu w postaci należnych odsetek. Zgodnie z konstrukcją prawną z prawa cywilndego – konkretnie art. 415 kc: „Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.
    Analizując sytuację organy emerytalno – rentowe przyjmowały z niepodważalny aksjomat informacje IPN. Tymczasem sądy powszechne, orzekając o przywróceniu emerytury (renty, lub obu świadczen) – faktycznie w drodze postępowania dowodowego OBALAŁY informacje IPN.
    Tworzy to dsie możliwości prawne:
    1. Organ emerytalny płaci odsetki, a następnie występuje do IPN z roszczeniem rewindykacyjnym.
    2. Sam reprfesjonowany występuje w stosunku do IPN z roszczeniem o odsetki, jako zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobisych. Można przy okazji zażądać nawiązki na jakiś cel społecznyh. Podastawwę prawną takiego roszczeni daje treść uzasadnienia wyroku SO w Warszawie (Wydz. II Cywilnego): „Jednocześnie Sąd uwzględnił roszczenie powoda w zakresie żądabia zasądzenia….kwotę 10 000 zł. ….Sąd uznał że ta dodatkowa kwota nie będzie stanowiła dla pozwanego nadmiernej uciążliwości, a powinna spowodować, źe pozwany będzie w przyszłości dokonywał bardziej wnikliwej analizy posiadanych dokumentów.”

    Reply
  2. Czesława+Konieczna

    Przeczytałam te artykuł w całości i marzy mi się, aby aby za tą krzywdę jaka nam zrobiono, stosując odpowiedzialność zbiorową, nie udawadniając jakiejkolwiek winy, mamy prawomocne wyroki świadczące o naszej niewinności. Pobiera nam się zawyżone podatki i 9 % składkę zdrowotną z całości jednorazowej kwoty /wyrównanie od 1.10.2017/. Mam zatem pytanie, czy w przyszłości np. Ustawą nie można zbiorowo wyrównać nam źle naliczanie i te wywalczone przez 5 lat nasze świadczenia. Indywidualne sądzenie się to znowu walka, a lata lecą. Nie zdążymy spokojnie pożyć. ZER karząc nas tyko za to, że kierował się lista IPN jest tutaj całkowicie winien, że przedstawił nam niczego, co byłoby podstawą do zabrania nam świadczeń, wyzerowując wszystkie lata. TK nie ma odwagi wydać orzeczenia, że ustawa jest zgodna z Konstytucją. Nie ma winy, nie ma kary. Koniec kropka. Pozdrawiam.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.