Tag Archives: humor policyjny

…z notatnika starego Psa

Czarne Brygady Już to z dawien dawna tak bywało, że lud nasz rad się wzoruje na rozwiniętych cywilizacjach zachodu, wprost nie zliczyć wszystkich, życzliwie przyjętych dobrodziejstw, jako to: dżinsy, disco, marlbora, coca cola itd. Obiektywnie atoli przyznać trzeba, że potrafimy dać odpór tym prądom, które zbyt godzą w dobra narodowe. Słyszałem na przykład o piciu whisky, no ale… Read More »

…z notatnika starego Psa

Daktyle Daktyle – bot. Jadalne owoce (jagoda jednosienna) palmy daktylowej, Phoenix dactylifera – Encyklopedia PWN, Warszawa. Oczywiście nie zamierzam, bynajmniej, polemizować z wiekopomnym dziełem PWN, ale swoje wiem. „Daktyle” bowiem zawsze w policyjno – złodziejskim slangu miały tylko jedno znaczenie: ślady linii papilarnych. Ale zanim sięgniemy ręką po egzotyczny owoc – zanurzmy się na chwilę w głębiny historii.… Read More »

Pamiętnik Antyterrorysty – część dwudziesta pierwsza

6 sierpnia. Udała nam się dzisiaj robota, wspólnie z Kryminalnym. Mieli otropionych łobuzów robiących kantory, trzech młodych gości. Działali z bronią w ręku, przynajmniej zrobieni kantorowcy widzieli ewidentnie pistolet niewielkich rozmiarów. Straty były różne, ale spore. Kryminalni ich elegancko wytropili – dranie wynajęli sobie mieszkanie w wieżowcu, na XI piętrze, pod samym dachem. Jak już było znane miejsce,… Read More »

…z notatnika starego Psa

Niespotykanie spokojny człowiek… Dawno, dawno temu, gdy byłem jeszcze z 15 kg młodszy, zaraz po studiach – jak na mniej więcej normalnego – osobnika płci męskiej przystało, zdarzył się w moim cholernie poplątanym życiorysie epizod wojskowy. Z racji uprawianej dyscypliny sportu powołano mnie w charakterze instruktora do pewnej formacji znanej nie tyle ze spokojnej, garnizonowej służby, co z… Read More »

Pamiętnik Antyterrorysty – część dwudziesta

30 lipca. Upał jak cholera, w dodatku duszno. Żadnych zadań na dziś – kazałem zatem chłopakom poćwiczyć na macie, a sam zająłem się papierami, zebrało się tego do cholery. Gdzieś tak koło 10-tej zawitała do nas umundurowana siksa z Biura Prasowego. Przyniosła nam „do realizacji” scenariusz imprezy na stadionie z „pokazami sprawności” na pierwszym planie. Patrzcie jakie to,… Read More »

…z notatnika starego Psa

Standardowy dramat Motto Bóg stworzył ludzi, a Samuel Colt uczynił ich równymi Przysłowie teksaskie. Jak ten czas leci. Aniśmy się spostrzegli, jak minęła właśnie 170 rocznica dokonania chyba najdonioślejszego technicznego wynalazku w dziejach ludzkości. Niesłusznie uważa się za takowy wynalezienie maszyny parowej, zastosowanie elektryczności, informatyki, rakiety itd. Nie jest to jednak wynalazek z żadnej z tych dziedzin. Otóż… Read More »

…z notatnika starego Psa

Babuleńka Pewnego niezmiernie ponurego, grudniowego wieczoru, detektywi służby kryminalnej złożyli, tak modną niegdyś nie zapowiedzianą wizytę w mieszkaniu pana Tadeusza, zresztą Ł. – osoby powszechnie znanej i szanowanej. Powszechnie znany był ci on głównie z licznych wyroków, zaś szanowany i to w całej dzielnicy jako niezwykle obrotny handlowiec, prężnie mimo obiektywnych trudności – działający na odcinku zabezpieczenia potrzeb… Read More »

Pamiętnik Antyterrorysty – część osiemnasta

22 czerwca. Siedzieliśmy sobie rano z „Malutkim” przy kawce, a tu wchodzi „Baca”, świeżo upieczony podkomisarz. Oczywiście chłopaki się zwiedziały natychmiast, więc po chwili cały nasz, mały pokój był pełen ludzi. Nawet Alik skoczył łapami na klatkę piersiową „Bacy” i polizał go po mordzie. Wszyscy się ucieszyli, że wraca do nas. „Baca” jest strasznie lubiany, jako stary zakapior,… Read More »

…z notatnika starego Psa

Polonez Zmienne – a na początku tej opowieści szczęśliwe losy – rzuciły pewnego pana na głęboki, a jak co poniektórzy twierdzili, prawdziwie prominencki fotel. Prócz dyrektorskiego stanowiska, dorobił się jeszcze żony, tak zwanego „bliźniaka”, jako też poloneza. W chwili rozpoczęcia naszej historii był to wóz zupełnie nowiutki, albowiem przejechał był zaledwie kilkanaście tysięcy kilometrów i tylko jednego staruszka… Read More »

Pamiętnik Antyterrorysty – część siedemnasta

15 czerwca. Z samego rana wpadł „Łysy”, w sumie to jego ostatni dzień, radosny jak skowronek. Zaraz poszedł do Kadr, oddał szmatę, dostał obiegówkę. Już w drodze do nas załatwił kilka podpisów. U nas, najważniejsze, „Łysy” opróżnił swoją szafę. Przez całe życie kolekcjonował różne kabury, noże szturmowe, kajdanki i tam takie. Wybrał sobie dwie kabury do swojego Taurusa,… Read More »