Tag Archives: humor policyjny

…z notatnika starego Psa

„Syf w torebce”… Dawno, dawno temu, gdy jeszcze nie wynaleziono Mc Donalds’a, Marlboro, dżinsów i hipermarketów… – źle: hipermarkety wynaleziono lat temu kilkaset… Nie wierzycie? Jeśli ktoś zawitał do Krakowa, osobliwie zaś, na krakowski Rynek, na pewno natknął się na budowlę w samym środku uczynioną, Sukiennicami zwaną. Ich zręby pochodzą ponoć nawet z XIV wieku. Otóż bowiem –… Read More »

Pamiętnik Antyterrorysty – część dziesiąta

22 kwietnia. Oczywiście, biednemu zawsze wiatr w oczy wieje. Zaraz po 9-tej objawili się u nas absolutnie niespodziewani goście – kontrola z Warszawy. Kontrola składała się z laptopa dzierżonego w dłoniach tego buca, co dawniej kolekcjonował pudełka na medale, a teraz zarządza operacjami antyterrorystycznymi (planowanymi). Drugim fachowcem od kontroli była pani, składająca się ze szpilek, miniówy, skąpej bluzeczki,… Read More »

Pamiętnik Antyterrorysty – część dziewiąta

15 kwietnia. No to dzisiaj daliśmy czadu na poligonie. Z samego rana udało się zatankować wszystkie auta, więc – a pogoda na to wymarzona – spakowaliśmy się wszyscy i jazda na poligon. Oficjalnie zarządziliśmy ćwiczenia w obliczaniu kroków do nowych rozliczeń statystycznych. Na strzelnicy, na osi 200 m. chodziliśmy i biegaliśmy różnymi krokami i kroczkami, aby zmaltretowana wirusem… Read More »

…z notatnika starego Psa

Jak Kuba Marynarz rodaków wyświęcał… Czyż można nie kochać oszustów, tych oszustów klasycznych, zwanych w przestępczej gwarze farmazonami? Musi się ich kochać, boć przecie wzbudzanie sympatii jest kwintesencją ich „pracy”. Pospolity złodziej kradnie jakąś rzecz, bandyta wali człowieka w łeb i zabiera mu portfel przemocą, a oszust? – oszust siłą swego przekonywania doprowadza człowieka do tego, że sam… Read More »

Pamiętnik Antyterrorysty – część ósma

7 kwietnia. Miałem od rana kontynuować te bzdury statystyczno – sprawozdawcze, ale gdzieś tak koło 9,00 zadzwonił Zastępca ds. Operacyjnych (to znaczy przysłał sekretarkę) i wezwał mnie na bardzo ważną naradę. Już na wejściu kazali mi wyłączyć komórkę i odłożyć na biurko u sekretarki – jak powiedziała siksa ma być bardzo tajnie. Wszedłem, w środku taki zbiór, że… Read More »

…z notatnika starego Psa

Noblesse oblige Już ci to – jako słusznie starożytni prawili – najważniejszy jest duch w narodzie, któren się tylko z przestrzegania tradycji i cnót rycerskich wywodzić może… A życie rycerza, jak to kroniki sprzed wieków podają, bynajmniej nie było usłane różami. Feudał, drań taki, mając jedną albo kilka wsi, w pocie czoła musiał wyzyskiwać chłopów, użerać się z… Read More »

Pamiętnik Antyterrorysty – część czwarta

10 marca. Pomyślałem sobie, że zrobimy spokojny dzień, w końcu należy nam się odpoczynek po kuśkowej aferze, ale los zawsze wbrew. Z samego rana przyszedł do mnie „Mruczek” i raportuje: „szefie jest, k…, źle. Będziemy mieli kontrol z Inspektoratu po linii oszczędności. Wybierają się do nas koło południa”. Nawet drania nie pytałem skąd to wie. „Mruczek” to as,… Read More »

Pamiętnik Antyterrorysty – część trzecia

3 marca. Aleśmy się wpieprzyli w robotę na kilka dni i to na cztery fajerki. Mam tylko nadzieję, że zarobimy na tym sporo dobra wszelakiego. Poszło o te egzaminy z kopanych przypadków. Z samego rana zaprosiła mnie na rozmowę szefowa szkolenia, ale zaproponowałem jej, by nas odwiedziła. Poczęstowaliśmy ją porządną kawką i opowiedziała w czym problem. Otóż 01… Read More »

…z notatnika starego Psa

Mocne fundamenty Pewnie nie wiecie, która z krakowskich dzielnic jest najbardziej oddana krakowskim tradycjom. Oczywiście – Krowodrza, wraz ze Zwierzyńcem. Tak, tak; nie Stare Miasto z Wawelem i Kościołem Mariackim, ani „Kaźmirz” z Esterką i Starą Bóżnicą, ale właśnie Krowodrza. Możecie mi wierzyć, jako żem rodowity krakauer (uwaga – korekta !). Tak, krakauer, a nie żaden tam krakus,… Read More »

Pamiętnik Antyterrorysty – część druga

26 lutego. No, kurczę, ciężko było; ostra robota, ledwie mogę usiąść i popisać. Zaczęło się wczoraj, pod koniec pracy, wpadł Naczelnik CBŚ i ryczy: „Bierz chłopaków, mamy realizację”. Jak opowiedział, wytropili wyjątkowego skurwiela, pół Polaka, pół Francuza z Marsylii, jednego z szefów międzynarodowej mafii (narkotyki, wymuszenia itd.). Siedzi u siostry w małym domku pod miastem; przyjechał na lewych… Read More »