Tag Archives: Adam Rapicki

Pamiętnik Antyterrorysty – część osiemnasta

22 czerwca. Siedzieliśmy sobie rano z „Malutkim” przy kawce, a tu wchodzi „Baca”, świeżo upieczony podkomisarz. Oczywiście chłopaki się zwiedziały natychmiast, więc po chwili cały nasz, mały pokój był pełen ludzi. Nawet Alik skoczył łapami na klatkę piersiową „Bacy” i polizał go po mordzie. Wszyscy się ucieszyli, że wraca do nas. „Baca” jest strasznie lubiany, jako stary zakapior,… Read More »

…z notatnika starego Psa

Polonez Zmienne – a na początku tej opowieści szczęśliwe losy – rzuciły pewnego pana na głęboki, a jak co poniektórzy twierdzili, prawdziwie prominencki fotel. Prócz dyrektorskiego stanowiska, dorobił się jeszcze żony, tak zwanego „bliźniaka”, jako też poloneza. W chwili rozpoczęcia naszej historii był to wóz zupełnie nowiutki, albowiem przejechał był zaledwie kilkanaście tysięcy kilometrów i tylko jednego staruszka… Read More »

Pamiętnik Antyterrorysty – część siedemnasta

15 czerwca. Z samego rana wpadł „Łysy”, w sumie to jego ostatni dzień, radosny jak skowronek. Zaraz poszedł do Kadr, oddał szmatę, dostał obiegówkę. Już w drodze do nas załatwił kilka podpisów. U nas, najważniejsze, „Łysy” opróżnił swoją szafę. Przez całe życie kolekcjonował różne kabury, noże szturmowe, kajdanki i tam takie. Wybrał sobie dwie kabury do swojego Taurusa,… Read More »

…z notatnika starego Psa

Żępol B. Pewna znakomita krakowska plastyczka objawiła się któregoś popołudnia w jednej ze znakomitych krakowskich jednostek Policji, powiadamiając o strasznym nieszczęściu, jakie ją niedawno spotkało. Po pierwsze bowiem straciła natchnienie, zaś szukając go straciła nie tylko oszczędności całego żywota, ale również wiarę w człowieka. Z całego tego ogromu nieszczęść wybawić by ją mogło (choć w części) odnalezienie oszczędności,… Read More »

Pamiętnik Antyterrorysty – część szesnasta

5 czerwca. Ale nam się, k…. fucha trafiła i to, k…. na długie dni. Dostaliśmy polecenie dodatkowego wsparcia ochrony procesu znanej grupy przestępczej, niejakiego, k…. „Kabanosa”. Proces zaczyna się w poniedziałek, staje tam kilkunastu bandziorów pierwszej gildii, oskarżonych chyba o wszystkie przepisy kodeksu karnego naszego i kilku zagranicznych. W sądzie wojewódzkim przygotowano specjalną salę, a w niej obszerną… Read More »

…z notatnika starego Psa

Cud Jest ci w dzisiejszej gospodarce rynkowej modny sposób na działalność gospodarczą, stosowany powszechnie przez większe korporacje, jako to: holding z Pruszkowa, konsorcjum z Wołomina i inne, rozsiane po kraju, a kierowane przez takich tuzów biznesu jak Kiełbasa, Pyza, Dżudżu (jeśli wspomnieć tylko luminarzy). Ten sposób to opłata za „opiekę”. Bardzo to zasłużony biznes, wielokroć opisywany w literaturze… Read More »

Pamiętnik Antyterrorysty – część czternasta

21 maja. Nareszcie się udało wyjechać na strzelnicę. Wcześniej musiałem urządzić awanturę w GMT, bo poszedłem z wnioskiem o wymianę broni „Bombki” i „Kruszynki”. Najpierw się zarzekali, że nie mają nic porządnego, no to poprosiłem o telefon, żeby zadzwonić do Warszawy, to okazało się, że mają kilka extra glocków (dla naczelników). Wytłumaczyłem babie, że żaden naczelnik to nawet… Read More »

…z notatnika starego Psa

Ostatni Mohikanin Noc była czarna jak skrzydło kruka, a ponura jak myśli gliniarza, któremu ślubne nieszczęście trafiło ostatniego zaskórniaka, przemyślnie ukrytego za okładką notatnika służbowego wzór NS – 92. Wiał przenikliwy wiatr, wzbogacony niemniej przenikliwą mżawką. W takąż to noc, prosto pod wiatr (dlaczego zawsze, cholera, pod wiatr) centralną ulicą Nowego Brzeska (nie mylić z Nowym Jorkiem) szedł… Read More »

Pamiętnik Antyterrorysty – część trzynasta

14 maja. Wieczorem i w nocy były działania. Muszę przyznać, że efekt przeszedł największe oczekiwania. Ludzie powsiadali do autobusów i tramwajów, na początek tych jeżdżących na peryferyjne linie. W środku byli rozdzieleni, oczywiście się „nie znali”. Patrol „Bombka”, „Kruszynka i „Malutki” wsiedli do autobusu, gdzie wcześniej notowano napady na kobiety. „Bombka” skromnie siedziała w środku. Do wozu wsiadło… Read More »

…z notatnika starego Psa

Ekstaza Rzecz działa się w pełni lata. Było tak pięknie, ze nawet pojedynczym promieniom słońca udawało się przedrzeć przez warstwę krakowskiego smogu, dzięki czemu kamieniczki w Rynku zaczęły pokazywać zdumionym turystom i tubylcom barwy nieco inne, niż codzienna szarość. W takiż to dzień na progu dyżurki pojawiła się prześliczna dziewczyna o przepięknych migdałowych oczach i – jak się… Read More »