Tag Archives: Adam Rapicki

Pamiętnik Antyterrorysty – część dwunasta

7 maja. I tak nadszedł dzień próby. Pierwszy dzień walki o „poprawę społecznego poczucia bezpieczeństwa”. Wszyscy się wczoraj umówiliśmy, ze przyjedziemy godzinę wcześniej, aby dawać baczenie na rozwój sytuacji, a później się dostosujemy. Od ok. 7,30, jak najbardziej w mundurach zaczęliśmy się krzątać koło aut i obserwować. Godzina „W” nadeszła o 7,35 – wszystkie wejścia do budynku, szlabany… Read More »

…z notatnika starego Psa

Zmartwychwstanie Gdzieś hen daleko na północnych rubieżach ziemi krakowskiej, znachodzi się gmina S., której stolicą jest miasto S., o którym wspominano nawet w starożytnych kronikach. Najrzadziej zaś o mieście S. wspominano w kronice kryminalnej, albowiem lud tam mieszka cichy, spokojny i bogobojny, wzorowo zarazem wywiązujący się z upraw kontraktacyjnych. Pomimo tego miasto S. wyposażono w „wysuniętą placówkę cywilizacji”,… Read More »

…z notatnika starego Psa

„Syf w torebce”… Dawno, dawno temu, gdy jeszcze nie wynaleziono Mc Donalds’a, Marlboro, dżinsów i hipermarketów… – źle: hipermarkety wynaleziono lat temu kilkaset… Nie wierzycie? Jeśli ktoś zawitał do Krakowa, osobliwie zaś, na krakowski Rynek, na pewno natknął się na budowlę w samym środku uczynioną, Sukiennicami zwaną. Ich zręby pochodzą ponoć nawet z XIV wieku. Otóż bowiem –… Read More »

Pamiętnik Antyterrorysty – część dziesiąta

22 kwietnia. Oczywiście, biednemu zawsze wiatr w oczy wieje. Zaraz po 9-tej objawili się u nas absolutnie niespodziewani goście – kontrola z Warszawy. Kontrola składała się z laptopa dzierżonego w dłoniach tego buca, co dawniej kolekcjonował pudełka na medale, a teraz zarządza operacjami antyterrorystycznymi (planowanymi). Drugim fachowcem od kontroli była pani, składająca się ze szpilek, miniówy, skąpej bluzeczki,… Read More »

Meandry „dezubekizacji” – czyli arcyważne informacje…

….ujęte w skondensowany tekst przez podinsp. w stanie spoczynku, Adama M. Rapickiego. Tym samym, zapraszamy do dyskusji. Adam M. Rapicki Analiza ustaw represyjnych Przez 12 lat zaistnienia w polskiej przestrzeni prawnej ustaw nazywanych „dezubekizacyjnymi”/”represyjnyjnymi” itd., pojawił się obraz manipulacji prawnej na niebotyczną skalę. Stąd (obiecana) próba usystematyzowania tej problematyki. Całość materiału oparta jest o: oficjalne dokumenty sejmowe i… Read More »

…z notatnika starego Psa

Jak Kuba Marynarz rodaków wyświęcał… Czyż można nie kochać oszustów, tych oszustów klasycznych, zwanych w przestępczej gwarze farmazonami? Musi się ich kochać, boć przecie wzbudzanie sympatii jest kwintesencją ich „pracy”. Pospolity złodziej kradnie jakąś rzecz, bandyta wali człowieka w łeb i zabiera mu portfel przemocą, a oszust? – oszust siłą swego przekonywania doprowadza człowieka do tego, że sam… Read More »

…z notatnika starego Psa

Noblesse oblige Już ci to – jako słusznie starożytni prawili – najważniejszy jest duch w narodzie, któren się tylko z przestrzegania tradycji i cnót rycerskich wywodzić może… A życie rycerza, jak to kroniki sprzed wieków podają, bynajmniej nie było usłane różami. Feudał, drań taki, mając jedną albo kilka wsi, w pocie czoła musiał wyzyskiwać chłopów, użerać się z… Read More »

…z notatnika starego Psa

Geniusz zapoznany, czyli rzecz o przestępcy niezwykłym Czy można lubić przestępcę, przeciwko któremu się pracuje? A dlaczego nie? Złodzieje też ludzie, trafiają się wśród nich – jak w życiu – sympatyczni i nie, weseli i ponurzy, mądrzy i głupi. Nigdy nie potrafiłem powstrzymać się od śmiechu słuchając opowieści doświadczonego oszusta, wykpiwającego swoich zrobionych w konia „klientów”, których wielu… Read More »

Pamiętnik Antyterrorysty – część szósta

24 marca. No tośmy są po konsultacjach w sprawie nowych mundurów. Na tę uroczystość zgonili chyba wszystko, co było w budynku, do tej największej sali odpraw na II piętrze. Wchodzimy, a z tyłu pod ścianą, nad podium zawieszona kurtyna z zasłon pozdejmowanych z okien, za nią jakieś ruchy. Przed kurtyną kilku „gwiazdorów” – jak mówili z KGP. Jeden,… Read More »

…z notatnika starego Psa

Stoicy krakowscy Dawno, dawno temu w starożytnym Rzymie działali filozofowie ze szkoły stoików. Ich głównym twierdzeniem było nil admirari, co się tłumaczy na ludzki język „niczemu się nie dziwić”… Jakże słuszna to teza, pozwalająca zachować spokój i zdrowy rozsądek – nawet wobec najdonioślejszych wydarzeń politycznych, jak chociażby przemówienie senatora – bodajże – Inicitatusa na temat – ówczesnej oczywiście… Read More »